Ministrowie informacji: o języku w TV?
Zapyt wymaga 45% języka białoruskiego
Ministerstwo Informacji zostało zapytane o przyszłość białoruskiego języka w telewizji. Chociaż na Białorusi istnieją dwa języki urzędowe, liczba programów w tym języku jest niewielka. Na niektórych kanałach nie ma wcale tłumaczeń na język białoruski. W odpowiedzi Marok Markow podkreślił, że na Białorusi nie ma telewizji publicznej ani obowiązkowego abonamentu RTV. Stacje telewizyjne czerpią swoją zawartość głównie z reklam i zapotrzebowania widzów. Zgodnie z badaniem socjologicznym z 2025 roku przeprowadzonym przez Instytut Socjologii AN Białorusi, tylko 1,1% widzów ogląda programy w języku białoruskim.
Ministerstwo Informacji postrzega swoją rolę nie jako narzucanie zwiększenia udziału języka, lecz jako zachęcanie do tworzenia wysokiej jakości, interesującej i konkurencyjnej treści w języku białoruskim. Pełną odpowiedź można przeczytać pod adresem.
Kontekst
Na Białorusi istnieją dwa języki urzędowe, ale oferta telewizyjna w języku białoruskim jest rzadka. System telewizyjny wykazuje rynkowe podejście ze strony kanałów i wpłat reklamowych.
Język białoruski w telewizji pojawia się bardzo rzadko, tylko 1,1% widzów ogląda programy w tym języku. Ministerstwo Informacji twierdzi, że kładzie nacisk na promowanie wysokiej jakości treści, a nie na wymuszanie proporcjonalnego udziału.
- Kategoria: Krajowe
- |
- Źródło: https://t.me/newsby_btrc/185138
- |
- Opublikowano: