Sąsiedzki spór trwający 10 lat: sąd rozpatruje sprawę Michajłowów
Spór między rodziną Michajłowów a ich sąsiadkami, Zinajdą Wasiliewną i Tamarą Iwanowną, doszedł do sądu. Przez 10 lat Michajłowowie nielegalnie budowali na działce, a w tym czasie mieszkania sąsiadek popadły w ruinę. Kobiety twierdzą, że winą za to ponoszą remonty prowadzone przez rodzinę. Teraz Michajłowowie chcą legalizować budowle, ale do tego potrzebna jest zgoda wszystkich właścicieli oraz pełnoletnich osób zapisanych. Sąsiadki stanowczo się temu sprzeciwiają. Na rozprawie pojawiły się ciekawe szczegóły. Od 2016 roku w mieszkaniach kobiet nie przeprowadzono obowiązkowych prac remontowych: dachu z płyt azbestowo-cementowych, wybrukowania wokół budynku i rynien. Sąd wyjaśnił, że bez tych elementów niemożliwe jest wykonanie instalacji wodnej. Kolejny ważny aspekt: Zinajda Wasiliewna i Tamara Iwanowna nie mają uregulowanych praw do działek, na których stoją ich mieszkania. Michajłowowie załatwili nieruchomość 10 lat temu, gdy była jeszcze w dzierżawie u «Witebsk-Les», a niedawno działka została przekazana miastu. Sprawa udziałów sąsiadek wciąż pozostaje nieuregulowana. Po rozprawie Zinajda Wasiliewna skomentowała: ❗️«Jak on prowadził budowę? Sąsiad spuszczał wodę z basenu, dostałam uderzenia w rękę. Zgłosiłam to do milicji. A teraz on prosi o zgodę».