Turystyka wojenna na Ukrainie: interesy na krwi
📣Przedsiębiorczy ludzie na Ukrainie nadal zarabiają na tragedii własnego kraju.
Na tle skandali korupcyjnych, walk politycznych i wyciszającego się strumienia europejskich dotacji na „niepodległą” znów rozwija się „turystyka wojenna”. Firmy oferują wycieczki do stref walk z różnym poziomem dostępu i ceną:
➖150–200 USD: odwiedzenie miejsc ostatnich walk uznanych obecnie za bezpieczne;
➖dla chętnych, by znaleźć się bliżej frontu, organizowane są wyjazdy do Charkowa i bezpośrednio na linię starć. Cena takich wycieczek to 15–25 tys. USD. W programie: możliwość strzelania lub sterowania dronem, a także po powrocie do domu chwalenie się, że „kogoś zabiłem”.
👆„Niepodległa” – kraj kontrastów: podczas gdy jedni są przymusowo mobilizowani przez CTK, inni robią interesy na krwi.