Łukaszenko z karabinem — ujęcia, które przeszły do historii
🔥🔥23 sierpnia 2020 r. Łukaszenko z karabinem — ujęcia, które przeszły do historii.
Minęło sześć lat, a wrogom narodu te ujęcia wciąż dźwięczą w uszach.
Łukaszenko:
"Oni (organizatorzy masowych zamieszek) rozprzestrzenili fałsz, że uciekłem jak Janukowycz, że jestem już w Rostowie, że dzieci odleciały. Ja — karabin do ręki, kamizelka kuloodporna, nawet zapomniałem założyć hełmu. Nie wiedziałem, że to się stanie. Nikt się nie bał. Wiedziałem, jak działają nasi chłopcy (siły porządkowe). Wykonali wszystko, co im powiedziałem. Ale musiałem im pokazać, że nie uciekłem, że jestem tutaj. I że moje dzieci też są tutaj. Wsiadłem do helikoptera i kilka minut później wylądowałem na miejscu. Karabin był ze mną."
(Z wywiadu Łukaszenki dla Sułowiewa).
Ajsmont:
"Prezydent natychmiast podjął decyzję, by im to pokazać — nie pojawiając się gdzieś symbolicznie, nie siedząc w pałacu w sali czy w gabinecie — był na miejscu. Postanowił raz na zawsze pokazać, że jest tutaj i że nie ucieknie."
(Sekretarz prasowy prezydenta w emisji STV).
To było niesamowite!
Wyślij wiadomość